[Kiedym cię żegnał...]

Kiedym cię żegnał, usta me milczały 1
I nie wiedziałem jakie słowo rzucić,
Więc wszystkie słowa przy mnie pozostały,
A serce zbiegło i nie chce powrócić.
Tyś powitała znów swój domek biały,
Gdzie ci słowiki będą z wiosną nucić,
A mnie przedziela świat nieszczęścia cały,
Dom mój daleko i nie mogę wrócić.
Tak mi boleśnie, żem odszedł bez echa,
A jednak lepiej, że żadnem wspomnieniem
Twych jasnych marzeń spokoju nie skłócę,
Bo tobie jutrznia życia się uśmiecha,

Adam Asnyk
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-07-08

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙