Do przyjaciół

Bije raz, dwa, trzy... już północna pora:
Głuche wokoło zacisze,
Wiatr tylko szumi po murach klasztora
I psów szczekanie gdzieś słyszę.
Świeca w lichtarzu dopala się na dnie:
Raz w głębi tłumi ogniska,
Znowu się wzmoże i znowu opadnie,
Błyska, zagasa i błyska.
Straszno!... Nie była straszną ta godzina,
Gdy były nieba łaskawsze;
Ileż mi słodkich chwilek przypomina!
Precz! To już znikło na zawsze!

Adam Mickiewicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2021-10-27

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙