Panicz i dziewczyna
W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym 2
Jedzie panicz młody.
I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy;
Dziewczę się zapłoni,
Na dół spuści oczy.
«Dziewczyno kochana!
Dziś na te dąbrowy 3
Z kolegami z rana
Przybyłem na łowy.