Wielbłąd
Żółw się zaśmiał: — Ale heca!
Na wielbłąda wielkich plecach
jakieś dwie wyrosły góry!
Toż to wybryk jest natury!
Jeśli ja bym był garbusem,
to bym przykrył grzbiet obrusem!
Albo namiot bym w trymiga
uszył i na plecach dźwigał,
zamiast biegać jak ten dziwak!
Na to wielbłąd się odzywa:
— Niech pan skończy, drogi panie,
nierozsądne swe gadanie.