Nochal czarodziej
W każdym miasteczku jest górka niewielka,
na górce z trawnika wystaje muszelka.
Trzeba ją nacisnąć, mlasnąć głośno w buzi,
to się czarodzieja z podziemi obudzi.
Każde miasteczko, nawet to maleńkie,
ma czarodzieja i taką muszelkę,
lecz rzadko czarodziej jest miły i gładki,
nie każdy psy karmi i podlewa kwiatki.
Niejeden wciąż stęka, jękoli, marudzi,
ssie palec i ćwierka, co noc budzi ludzi,
ciągle parska, pluje i rozsiewa śmieci,
szczęśliwy, gdy nieco na dzieci naleci.