wiersz o końcu lata
Mieszka obok ciebie
nie musisz iść na nią do kina.
Raz się zachowuje jak banda, a raz
ociąga jak dziecko posłane do łóżka.
Miałeś z nią twardy romans
jak głosi notesik. Wcześniej
nazywałeś kobiety „historiami”,
teraz chcesz mieć ją pod ręką.
Odkąd wiesz, że smakuje
słoną wodą z Palaikastro, krwią
z wargi rozbitej na szlaku
czarnym nad rzeką Obrą