Branka
W całej wiosce dymią czuby 2
A w karczmisku ćma 3 narodu!
Każdy pije jak z zawodu
I smalone plecie duby 4 .
Rok poczekasz, bracie, czasem,
Nim rozhasasz się tak dziko,
Nim się spotkasz z tym hałasem,
No i z taką pijatyką.
Wieś okrutnie się rozżarła —
Jezus, Maria! jakby solą
Bies zasypał ludziom garła 5 ...
Człowiek świat zna nie od wczora,