Wiersz dla Oberona
Rozwinąć wrażliwość na te nagłe
skupiska znaczeń w mętnej strudze
zdarzeń: zapisz, to praca domowa.
Starorzecza, rowy irygacyjne, panika
chmur, liliowych przed burzą, młodzież
z Czantorii, wioski, która ma niezłą
łunę w nocy, może ciut za światową.
Dokazują wieczorami, łowiąc małe rybki
w oczkach pozostawionych przez rzekę
na polu: spinning, żaki, sznury.
Chociaż lato nie znęci w nas słońca.
Błyszcz słońca nie złapie w nas lata.