III. Linga-Sharira

Gdy ziemia, biegnąc wkrąg słonecznej sfery,
Za jej orbitą, w onej zawierusze
Mgławic stanęła, gdzie się rodzą dusze,
Wionęły na nią tęczowe etery.
I oto przyszły dni gwiaździstej ery,
Gdy człowiek w pierwsze z słońcem wszedł sojusze
I gdy nieznane światów tych geniusze 2
Pchać go poczęły, by ścigał chimery 3 .
Spojrzał i wnet mu zdał się przestwór ziemi
Sfinksem — szponami zbrojnym zatrutemi 4 ,
Więc chciał mu gardło zdusić śmiałym duchem —
I poznać wszystkie tych trucizn arkany

Antoni Lange
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2013-06-03

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙