W noc noworoczną
Duszo wszechświata, czyżże sączysz się tchnieniem
W piersi człowiecze i rodzisz piękne echo?
Wielkie malowidła powstają,
Słowa olbrzymie dla serc.
Chętna pomocy, o, ty, oślepiająca,
Snem nie oślepiajże mnie, wy, światła płonne,
Mińcie zatroskane me czoło,
Abym podźwignął się w blask.
Pokąd miłujące wiedliście, kroczyłem,
Dary nie moje zostawiając w oddali:
Wszelkie poblaski i wszystką
Ciszę, a daje ją dom.