Pieśń czterdziesta szósta. Rysunek I
Mnogie resztki po mnie pogubione błędnie
w piachu pozostawione jak ślad ślimaka, ślina
na błyszczącym wewnętrznym blaskiem brokacie
Przechodziłem między plażującymi, idąc anarchistycznie
Moje ścieżki były naznaczone swobodą ruchu, bez zbroi
Nie było tutaj żadnych autostrad z czarnego asfaltu
ani dróżek wyżłobionych przez ukryte zaskrońce
chód był nie uporządkowany, tylko intuicyjny
Pokonawszy drogę od punktu A do B, przechodząc
do dalszych punktów porozrzucanych w piachu
dokonałem rysunku za pomocą ciepła
Co jeszcze po mnie zostaje, wystudzam się ciągle