Pieśń siódma. Bianca śpiewa nad walerianowym jeziorem do nieznajomego

Moje spierzchnięte usta wyszeptują pytanie do ciebie
Kim jesteś, o skulony? Gęsia skóra na twym ciele?
Językiem swym chłepczesz silny koncentrat waleriany
zalany tylko 0,000001% słonej wody z morza
ta niewielka ilość już wystarcza, że pamiętasz o wszystkim
Gdzieś Jego daleka obecność przypomina tobie
że słona woda jest bardzo zdrowa i antyseptyczna
Jeżeli umiesz rozciąć jeszcze raz usta do śpiewu
słowa wypowiadane spopielają się od razu w miał
Nic nie ma smaku, nawet waleriana, nawet twoja ślina
Proszę więc o łyżkę cukru, małymi porcjami popijajmy
za naszą pośmiertną starość i niedołęstwo spowodowane

Bianka Rolando
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2017-07-18

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙