Kopciuszek - Bolesław Leśmian

Kopciuszek

Gdy Kopciuszek łachmanów rozmarzonym zgrzebłem
W balu niedostępnego wdumał się przepychy,
Wróżka, lecąca jutra niepewnym śródniebiem,
Nagle przed nim stanęła. Był wieczór dość cichy.
A ona w cudach pilna i w radości chyża
Utkała z pajęczyny, skradzionej spod płota,
Suknię, co prześwituje do oczu pobliża
Oddalami w szkarłatach zanikłego złota...
Szczypta złudy... Źdźbło jawy... Zaufaj, nim zgaśnie!
Wdzięk nicości zdrobniałej... Garść zlękłego głogu...
Już gotów koralowy naszyjnik, co właśnie,
Lśniąc na piersi dziewczęcej, podobał się Bogu.

Bolesław Leśmian
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2009-03-23

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙