Panna Anna
Krakowianka jedna
Miała chłopca z drewna.
Znana piosenka.
Kiedy wieczór gaśnie
I ustaje dzienny znój 1 , —
Panna Anna właśnie
Najwabniejszy 2 wdziewa strój.
Palce nurza smukłe
W czarnoksięskiej skrzyni mrok,
I wyciąga kukłę,
Co ma w nic utkwiony wzrok.
To — jej kochan 3 z drewna,