Przyśpiew
Wkosmacona w kwiat płytki,
Łeb ująwszy w dwie chwytki,
Pszczoła, nim ją porwie lot,
W słońcu myje się, jak kot —
I do naga z odwianych 1 skrzydeł się rozbiera.
Lada powiew — lada
Płoszy wróbli stada,
I psi rumian 2 kreśli cień
Ten sam niemal, co dzień w dzień,
I żuk brzuchem w niebiosy złudnie zaumiera 3 .
Staw obłokiem żegluje,
Młyn mu kołem ojcuje,