Róże
Ocknął się rycerz, snem zatrwożony,
Mówi po ciemku do swojej żony:
«Sen miałem, jakom zwykł 1 ,
Był tu, był tam — i znikł.
Widziałem we śnie róże i róże,
I twoją siostrę, i noc w lazurze,
Tuż obok w sennych mgłach
Szedł ku niej na wprost gach 2 .
Spłyńże mi cicho, jak krew po nożu,
Do jej alkowy 3 , by tuż przy łożu,
Co dźwiga ciała znój,
Sen sprawdzić mój — nie mój!»