Śmiercie
Chodzą Śmiercie 1 po słonecznej stronie,
Trzymający się wzajem za dłonie.
Którą z naszej wybierzesz gromady,
By w cmentarne uprowadzić sady?
Nie chciał pierwszej, że nazbyt miniasta 2 ,
Grób, gdy hardy, pokrzywą porasta.
Nie chciał drugiej, że nadmiernie złota,
Nie zna ciszy, kto się tak migota 3 .
Wybrał trzecią, co choć bogulicha 4 ,
Lecz tak cicha, że wszystko nacicha 5 .
Coś za jedna, że podobasz mi się
W swym bożystym na ziemi zarysie?