Wieczory - Bolesław Leśmian

Wieczory

Wieczory moje, minione wieczory,
Widmem pierścieni złotych i bransolet
Zdobiące sosen pordzewiałe kory
I brzóz biel nikłą!
Szkarłat i fiolet
Snem powikłanym znoją się na chmurach,
Nim się chmur brzegi mgłą zieleni omszą
I w dym zszarzeją w spalonych lazurach.
Głębina parku staje się znajomszą
Nozdrzom, co węszą całe gniazda woni
W zagąszczach krzewów, bo, nabrzmiałe zmierzchem,
Kwiaty rozpustniej swych pyłów rozpierzchem

Bolesław Leśmian
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-05-07

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙