Wiosna

Takiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecie
Widział Jędrek Wysmółek, — nikt nie widział w świecie!
Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraził
I o mało się w durną mgłę nie przeobraził!
Lecz umocnił się w karku i, nieco przybladłszy,
Łbem pochwiał dla otuchy i splunął, i patrzy...
Jego własna chałupa wraz z babą i sadem
Odwróciła się nagle nieproszonym zadem 1 .
Wieprz — znajomek, niewiększy na pozór od snopa,
Biegnie w skradzionych portkach Magdzinego chłopa.
Ryj mu lilią zakwita! Czar bije od przodu!
I z wołaniem: «Gdzie Magda?» — pcha się do ogrodu!

Bolesław Leśmian
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2009-03-23

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙