Zielony dzban
To nie stu rycerzy, lecz sto trupów leży!
Nie sto trupów leży, jeno 1 stu rycerzy!
A nie dla nich ruczaj 2 dzwoni,
A bór szumny od nich stroni,
Jeno wicher we sto koni
Znikąd ku nim bieży.
Wybiła godzina — wiosna się zaczyna,
Z chaty poprzez kwiaty wybiega dziewczyna,
Dzban zielony, pełen wody,
Niesie zmarłym dla ochłody
W skwar śmiertelnej niepogody,
Co w proch wargi ścina.