Zmierzch

Pierwsza zmierzchu fala
Spływa ponad dach.
W szybach — mrok, a z dala
Słońce się dopala
W nasturcjach i mgłach.
Mąci nam rozmowę
Pustych murów biel...
Dłonie swe różowe
Ściel pod moją głowę —
Nic nie mówiąc, ściel!
Kto swe serce zbada
W taki zmierzch jak ten?

Bolesław Leśmian
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2009-03-23

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙