Staruszki - Charles Baudelaire; Adam [Zofia Trzeszczkowska] M-ski - Książka

Staruszki

W labiryntach prastarych stolic, w ich odmęcie,
Gdzie ma swój czar to nawet, co ohydne i wstrętne,
Gnany smutnym kaprysem rad ścigam zawzięcie,
Istoty dziwne, mimo zgrzybiałość ponętne.
Te poczwary bezkształtne — to niegdyś kobiety —
Eponina 1 lub Lais 2 ! Dziś zmięte, zgarbione...
Kochajmy je! to jeszcze duchy — te szkielety
W podarte, wynoszone szmaty otulone.
Czołgają się, chłostane cnotą bezlitośnie,
Drżąc przed nadbiegających hukiem omnibusów 3 ,
I jak relikwie tuląc u boku miłośnie,
Woreczki, szyte w kwiaty lub w godła rebusów.

Charles Baudelaire
Adam [Zofia Trzeszczkowska] M-ski
Содержание

Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-03-04

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙