Wyznanie

Luba, słodka kobieto, raz jeden, jedyny
Ty się o ramię me wsparła,
A w mroku duszy mojej pamięć tej godziny
Nie starła się, nie zamarła.
Późno już było; na kształt nowego medalu
Pełnia podnosiła lice,
A uroczystość nocy spływała jak fala
Na śpiące grodu ulice.
Biegając u ścian domów i u bram przedsieni,
Kotów gromada swawolna,
Z uchem na czatach, albo na kształt drogich cieni
Towarzyszyła nam z wolna.

Charles Baudelaire
Adam [Zofia Trzeszczkowska] M-ski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-03-04

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙