Wzlot

Ach, ponad stawy, ponad doliny,
Nad góry, lasy, chmury i morza,
Aż poza słońce, za eter siny,
Za sfer gwiaździstych dalne przestworza —
Bujasz, mój duchu, zwijasz się w koło,
Jak dobry pływak gdy fale noszą.
Bezmierną głębię bruździsz 1 wesoło
Z niewysłowioną, męską rozkoszą.
Leć! niech cię wyższa sfera otoczy,
Oczyść w niej skrzydła, rzuć brudne męty,
I jasny ogień górnych przezroczy
Pij — jako nektar czysty i święty.

Charles Baudelaire
Adam [Zofia Trzeszczkowska] M-ski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2010-03-04

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙