Epos - nasza
1848
Z którego dziejów czytać się uczyłem,
Rycerzu! — piosnkę zaśpiewam i tobie.
Wysoki, właśnie obrócony tyłem
Do słońca, które złoci się na żłobie
I, po pancerzu przebiegłszy promieniem,
Z osieroconym bawi się strzemieniem...
Liców 1 twych — wyznam — opiewać nie mogę,
Bowiem rozlałeś profil swój na wielu.
Lecz serce ? — czuję — i podzielam trwogę
O bohatyrstwo... stary przyjacielu!
Podzielam, mówię, gorącość i zapał,