Ludzie, którzy jeszcze żyją

Staroświeckie dagerotypy 1 , którym patyna czasu nadała pewien wdzięk i dostojeństwo?
Przeżytki dawnych czasów — przyczynek do historii i folkloru?
Bajki o dawnych wydarzeniach i o dawno umarłych ludziach? Nie. Tacy ludzie jeszcze żyją i mocno trwają w życiu małego żydowskiego miasteczka.
Jak się nazywa to miasteczko? Łask, Gawrolin, Żgów czy Kałuszyn? Cóż za różnica?
Wszystkie są do siebie podobne, jak te bezimienne mrowiska rozsypane po lesie.
W naszym miasteczku była i jest jeszcze zapewne sadzawka, zarosła pleśnią martwa, stojąca woda. A naokoło tej sadzawki stały małe drewniane domki.
I zapytywał się pewnie człowiek przejezdny, podróżnik z dalekiego świata, jak nad tą martwą wodą mogą żyć ludzie i wdychać w siebie woń pleśni.
A jednak, rodzili się, żyli, cierpieli i czasem się radowali.
O życiu tych ludzi z bezimiennego miasteczka chcę wam opowiedzieć w tej książce.
Nie jest ono zaiste wesołe i intensywne, lecz nie jest tak beznadziejnie monotonne i smutne, jakby wam wydawać się mogło: przecież i na spleśniałych wodach naszej sadzawki zakwitały czasem nenufary.
Kręciło się w naszym miasteczku wielu drobnych, czarnych i ruchliwych Żydków, których podstawy egzystencji były prawdziwą tajemnicą.
Najbiedniejszy przekupień miał swój kramik lub choćby kosz z towarem, rzemieślnik swój warsztat lub warsztat swego majstra, woźnica swego nędznego konia, a tragarz swoje plecy.

Czesław Halicz
О книге

Язык

Польский

Год издания

2020-03-02

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙