Marność sławy

Świat obłudny, tu widząc mieszkańca swojego,
We dnie i w nocy pilnie myśli koło tego,
Jakoby go mógł nakryć zdradnymi sieciami;
Czasem go ponętnymi łudzi rozkoszami,
Czasem też strachem karmi, wnet zaś pochlebuje,
A żółć z miodem zmieszaną zawsze mu gotuje.
Lecz ty na wszytkie trwogi tak bądź ustalony,
Abyś z obu stron 1 umysł miał niezwyciężony.
Tak żyj na tym tu świecie, jakby cię nie było,
Co jako masz wykonać, niebo nauczyło,
Z którego duch twój wzięty, iskierka wieczności;
Ten ci nazad 2 pokaże do ojczystej włości 3 .

Daniel Naborowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-03-26

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙