Piękne dni czerwca
Północ, szemrzą wirydarze 1 ,
Szept miłosny, młody nów,
Dźwięk ostatni rozemdleje 2 ,
Wszystko usnąć musi znów —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.
Zieleń w słońcu, róż kwietniki,
Blaski białe, strugi śpiew,
Porankowy spokój rośny
Okapuje krople z drzew —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.
W dal gościńce, tuman mglisty
Kolas strojnych, bosych stóp,