Dolna Wilda
dla Marka
Gdybym mógł, przełożyłbym cię z obcego
albo napisał od początku we własnym języku.
Za grubą szybą ty i ja mamy przyciężkawe sylwetki
wyciętych z kartonu kukiełek.
Ja pracuję bardzo nad sposobem widzenia,
podglądam świat przy sąsiednich stolikach —
przystojnego Studenta, Wojaka-brzuchacza
i dwie lesbijki, z których jedną znam
od dziecka — ty podglądasz nas.
Jesteś grubą szarą kiełbaską z wyłupiastymi oczami,
co chwila przylepiasz się do szyby
Edward Pasewicz
---
Egzotycznej rybie z akwarium w Café 2000
Rondo
Małe liturgie
Piszemy operę
Pokoiki do wygaśnięcia
Dzień dobry dźwięku
Pierwsza piosenka
Kantyczki pana Sommera
Nad Odrą
Senne saneczki
Deszcz na Czajczej
Wiersz osobisty
Drukarenka głodu
Estella
Wiersze na głos i perkusję
Ci faceci w czółenkach
Mahler forever
W starym stylu
Alfabet prywatny
Malta
Mat o brzasku
11 lutego 2002
Książeczka dla Marka
Druga piosenka
Blizny
Kalekie kontynenty
Elegia sucholeska
Zmowa dzielenia
Autobus czerwony
Powiedziałem:
Sześć politycznych wierszy
Festiwal teatrów kukiełkowych
Zagranica
Kantyczki pana Sommera
Przedbiegi
Naśladownictwo
Wszystko mi jedno
Rozciągnięcia
Książeczka do pokrewieństwa
Senariusz
Katalogi
Dowód
Sklepik
Wynieść
Mała medytacja
Pani Michałowska
Puch
Nieskończone okna
Rano
Porno
Żegnaj Plastusiu
Żart na niepogodę