Senariusz

Jehowa przyszedł i zawirował w pokoju.
Przypominał pływaka żółtobrzeżka,
gdy spokojnie unosi się w toni,
trzymając martwego ciernika.
Chciałem uratować, lecz osad
z głębiny podniósł się i przeszkodził,
jedyną broń, moje usta,
zamknął pieczęcią z gliny.
Kim byłaś rybo, że szarpałem się
przez pół nocy, by wyrwać cię z uścisku?
Nawet nie znam ostatecznego wyniku,
sędziowie rozsypali się jak konstrukcja

Edward Pasewicz
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2017-07-20

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙