„Pokociło się” i „Dam nogę”
OSOBY:
Rzecz się dzieje w Szydoszycach, majątku Gawdyłły, na Litwie.
JADWIGA I WITOLD
Salonik wiejski wygodnie, lecz skromnie urządzony. Na kanapie, przed stołem, zarzuconym dziennikami, siedzi Jadwiga; Witold, w długim wygodnym surducie, stoi przed nią i na rozpostartych rękach trzyma motek włóczki, którą ona zwija.
Mój drogi! prędzéj poruszaj rękoma! prędzéj! prędzéj! bo takim sposobem do wieczora chyba włóczkę tę zwijać będę.
gderliwie i z mocno litewskim akcentem.
Prędzéj! prędzéj! a to dopiéro niewiasta, w gorącéj wodzie kąpana! mnie łokieć już tak zbolał, że niech Pan Bóg broni, a ona jeszcze: prędzéj! wszystko jéj prędzéj! czysta koroniarka z ciebie!
z wymówką.
Wstydź się, Witoldzie! znowu wymawiasz mi, żem rodem z Korony... a tyle razy już cię prosiłam...
zawstydzony.
No, przepraszam, przepraszam cię, kiciu! Tak mi się to jakoś niechcący wypstryknęło. Ale bo, widzisz, duszeczko, to ten Zdzisław draźni mię trochę temi swemi koroniarskiemi bzikami. Odkąd przyjechał tu trejkocze a trejkocze, a to czemu nie ubierzesz się staranniéj? a to: czemu u was meble takie staroświeckie? a to: czemu zaprząg taki...
upuszczając umyślnie kłębek.