Testament

Zatroskany o kunszty, znalazłem się w matni.
Z rymopisów bezliku dziś jestem ostatni.
Długo rojeniem górnym durzyła się głowa,
Jak sprząc siłę idei z wspaniałością słowa:
Lecz doświadczam, że próba, którą wciąż się czyni,
Jest daremna w stosunku do boskiej przyczyny.
Przysięgam, że przenigdy podmuch próżnej chwały
Nie musnął mnie: igraszki czczość niedoskonałej;
Szczerość niesforna, oto jedyna ma duma:
Nieznany, jaki byłem, o ustroniu dumam;
Opuściłem je z żalem, żołnierz bezimienny,
Pod nazwaniem przybranym drukując ten senny

Fagus
Stefan Napierski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2012-05-09

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙