Apoteoza

Gdy ból milionów długi i przewlekły
Twoją pierś młodą obrał za swe gniazdo,
Żłobiąc na czole cierniem wieszcza znamię —
Gdy oczy tłumów mgły zwątpień powlekły,
W próżnym pościgu za nadziei gwiazdą
I gdy opadło w dół bezsilne ramię —
Ty, dróg szukając błędnym życia rzekom,
Z którymi serce płomienne się wiodło,
I skostniałego świata rwąc wędzidła, —
Rzuciłeś wtedy wszystkim świata wiekom
To wulkaniczne, niestygnące godło:
Młodości, podaj mi skrzydła!

Franciszek Nowicki
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-11-12

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙