Historia podróży Skarmentada - François-Marie Arouet (Voltaire / Wolter); Tadeusz Boy-Żeleński - Książka

Historia podróży Skarmentada

Urodziłem się w Kandii 1 w roku 1600. Ojciec mój był gubernatorem tego miasta. Przypominam też sobie, że pewien mierny poeta nazwiskiem Iro 2 sklecił na moją cześć liche wiersze, w których wywodzi mnie w prostej linii od Minosa 3 . Niebawem, gdy ojciec mój popadł w niełaskę, spłodził inny wiersz, w którym pochodzę już tylko od Pazyfae 4 i jej kochanka. Był to bardzo lichy człowiek ten Iro i najnudniejsze ladaco na całej wyspie.
Gdym doszedł piętnastu lat, ojciec wysłał mnie na studia do Rzymu. Przybyłem tam w nadziei poznania wszystkich prawd, dotąd bowiem uczono mnie wręcz przeciwnych rzeczy, zgodnie z obyczajem tego światka, od Chin aż po Alpy. Monsignor 5 Profondo, któremu mnie polecono, był to osobliwy człowiek i jeden z najstraszliwszych uczonych, jacy byli kiedy na świecie. Chciał mnie nauczyć kategorii 6 Arystotelesa 7 , a był skłonny pomieścić mnie w kategorii swoich oblubieńców, ledwiem się wymknął! Widziałem procesje, egzorcyzmy i nieco rabunków. Mówiono, ale bardzo fałszywie, że signora 8 Olimpia 9 , osoba wielce przemyślna, sprzedaje wiele rzeczy, których nie powinno się sprzedawać. Byłem w wieku, w którym to wszystko wydawało mi się bardzo ucieszne. Młoda dama wielce łaskawych obyczajów, zwana signora Fatelo, poczuła do mnie skłonność. Zalecał się do niej wielebny o. Sztyletini i wielebny o. Otrutini, młody księżyk z zakonu, który już nie istnieje: pogodziła ich, obdarzając mnie swymi łaskami; w rezultacie omal mnie nie wyklęto i nie otruto. Odjechałem, wielce zachwycony architekturą św. Piotra 10 .
Zajechałem do Francji; było to za panowania Ludwika Sprawiedliwego 11 . Pierwsza rzecz, o którą mnie spytano, to czy chcę na śniadanie kawałeczek generała d’Ancre 12 , którego lud upiekł na pieczyste i którego rozdzielano bardzo tanio każdemu, kto zapragnął.
Państwo to było ustawiczną pastwą wojen domowych, często o miejsce w Radzie, niekiedy o dwie stronice teologicznej kontrowersji. Już przeszło sześćdziesiąt lat ogień ten, to tlący pod popiołem, to rozdmuchany gwałtownie, pustoszył ten piękny kraj. Były to owe swobody gallikańskiego 13 Kościoła.

François-Marie Arouet (Voltaire / Wolter)
Tadeusz Boy-Żeleński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2024-12-19

Издатель

Fundacja Wolne Lektury

Reload 🗙