Papuzia

Zagwizdaj, Papuziu!...
Minuśka porwała się z jego kolan i nagle w półcieniu, już z okien płynącym, zabieliła się jak zjawisko w swej masie białych zwiędniętych koronek i pomiętego batystu.
— Nie!... nie!... nie chcę!
Ale on, nieubłagany — wyciągnął rękę i ujął nagie ramię dziewczyny w swe suche palce nerwowego blondyna.
— Zagwizdaj, Papuziu!...
— Ty wiesz, to dla mnie cholera to gwizdanie.
— Zagwizdaj, Papuziu!...
Ton jego mowy był rozkazujący, powolny, miękki, a przecież siekący jak uderzenie szpicruty.
Dziewczyna próbowała się jeszcze opierać.
— Nie!... wolę z tobą rozmawiać!
On nieznacznie ramionami ruszył.
— Zagwizdaj, Papuziu! — powtórzył po raz czwarty.

Gabriela Zapolska
О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-03-18

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙