Leonce i Lena

PRZEDMOWA
Alfieri 1 : „E la fama 2 ?”
Gozzi 3 : „E la fame 4 ?”
OSOBY
O, gdyby błaznem być!
Jedyna ma ambicja to pstry kubrak.
Jak wam się podoba 5 .
Ogród.
Leonce niedbale spoczywa na ławce, Ochmistrz .
Czego waszmość ode mnie chcesz? Przygotować mnie do przyszłego zawodu? Robota pali mi się pod palcami. Nie wiem, do czego naprzód przyłożyć rąk. Przypatrz się acan, wpierw muszę trzysta sześćdziesiąt pięć razy opluć ten oto kamień. Waszmość tego nie wypróbował? Szkoda, nie byle jaka to rozrywka. A teraz spójrz waść na tę garść piasku! sięga po piasek, podrzuca w powietrze i chwyta wierzchem dłoni Oto podrzucam ją do góry. A może się założymy? Ile ziarenek mam na ręku? Liczba parzysta czy nieparzysta? Jak to, acan się uchyla? Jest poganinem? Nie wierzy w Boga? Zazwyczaj zakładam się sam z sobą, całymi dniami, całymi dniami. Jeśli waszmość znajdzie kogo, kto miałby niekiedy ochotę pójść ze mną o zakład, wielce mnie zobowiąże. Nadto — gubię się w dociekaniach, jak by to uskutecznić, aby choć raz spojrzeć na własną głowę. O, gdyby raz jeden spojrzeć na siebie z góry! To jeden z moich ideałów. Poprzestałbym na tym. I jeszcze — i jeszcze — nieskończenie wiele w tym rodzaju. Czyż jestem próżniakiem? Brak mi zatrudnienia? O, tak, to smutne...
Bardzo smutne, wasza wysokość.
Że chmury od trzech tygodni płyną z zachodu na wschód. Ogarnia mnie melancholia.

Georg Büchner
Stefan Napierski
О книге

Язык

Польский

Год издания

2015-02-18

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙