Sonet

Niechętnie w twojej formie kwiat mych myśli mieszczę.
Czynisz na mnie wrażenie poziomego karła,
Który smukłą dziewczynę, by się nie wydarła,
Wiąże w brutalny uścisk jak w żelazne kleszcze.
Gdy czytam piękny sonet — to czuję w nim dreszcze
Zdławionej raptem pieśni, co się miała z gardła
Wylać szeroką falą i nagle umarła,
Choć mogła jeszcze dźwięczeć i chciała żyć jeszcze.
Lecz gdy widzę, że nawet w tej ciasnej łupinie
Zanadto jest przestronno, że pustkami świeci,
Szersza niźli uczucie, że wątła myśl ginie
W niej bez śladu jak piosnka śpiewana przez dzieci,

Gustaw Daniłowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-01-14

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙