Dolina Mnikowska
pod Krakowem
Ztąd o dwie mile, w zachodniéj stronie,
Śliczna Mnikowska dolina
Wypieszcza kwiaty na swojém łonie,
Jak młoda wiejska dziewczyna.
Między skałami, jak łza po twarzy,
Jak wąż na posłaniu z kwiatów,
Tam przez sena gada i ciągle gwarzy
Strumień na łożu z bławatów.
A w prawo, w lewo, skaliste grody
Strumień w objęcia chwyciły:
Zamkito z głazu, herbto przyrody,