Ułamek (II)
Co tam ciągle ślepo dziwić
Brudny poziom stworzeń jętnych!
Za co czucie ziemskie żywić
Rojem marzeń mniéj ponętnych?
Kto w wichrzonym, mętnym świecie,
Jak w igraszce ciemne dziécię,
Kółko rozumem zakréśli,
Niech się sam kowa w łańcuchy;
Ja wyżéj puszczam me myśli,
Z wyższemi obcuję duchy.
Jasno czytam światów ruchy
W skocznym, krągłym gwiazdek tańcu,