Polski strajk - Halina Krahelska

Polski strajk

...Przede wszystkim powiedzieć mu, że nie jest sam... Kassner szukał słów, liczył na palcach: musiał mówić językiem, w którym dopiero sylabizował, przed chwilą wtór tamtego pomógł mu. Ale już słyszał: NABIERZ OTUCHY!
André Malraux,
Czasy pogardy
Ofiaruję tę powieść milionom obywateli polskich pozbawionych możności ludzkiego życia i poprzez cały niewysłowiony tragizm współczesności pragnę — za pomocą tej książki — powiedzieć im słowami francuskiego pisarza: „NABIERZ OTUCHY”
Parę lat temu opracowałam artykuł na temat — prawdy o stosunkach pracy.
Artykuł ten roił się od liczb, zawierał urzędowo stwierdzony materiał w zakresie stanu ochrony pracy.
Dziś reportaż ten odzwierciadla również stosunki w fabrykach polskich. Obrałam tę formę literacką, żeby zawarte tu dzieje dosięgły łatwiej umysłów i serc obywateli Rzeczypospolitej, żeby silniej do nich przemówiły, niż to może zrobić suchy protokół lub opracowanie naukowe warunków pracy w Polsce.
Stosunki takie, jak tu przedstawione, napotyka się w różnych ośrodkach przemysłu polskiego. Czasem — w całej rozpiętości odmalowanego tu wachlarza dotykają jednej i tej samej fabryki (jakże wtedy upośledzonej!). Częściej występują w pewnych tego wachlarza fragmentach.
Reportaż ten jest więc równocześnie znów prawdą o stosunkach pracy w Polsce.
Czy książka ta ma na celu siać przygnębienie? Przenigdy! Każdy przecież rozdział jej świadczy wymownie o tym, że poprzez mrok i poniewierkę ludu — idzie już ku nam jasny wiew, świta lepszy dzień...
Jest to niedaleki już dzień zupełnego połączenia, dokonanej jedności robotniczo-chłopskiej.
Fabryka pod firmą „Szpilka” była fabryką wyrobów trykotażowych. Wyrabiano tam swetry, komplety ze swetrów i spódniczek, czapek z szalami, pulowery, bieliznę z cienkiego trykotu, dziecinne sukienki, pończochy, rękawiczki. Fabryka ta należała do najmłodszych w Polsce, powstałych w latach kryzysu. Prawdopodobnie w ankietach instytucji naukowo-badawczych, zawierających pytania co do kapitału zakładającego fabrykę, zostało o niej zaznaczone: „obcy kapitał”; dziwić się też można, że po tragicznych zdarzeniach, wyrosłych ze stosunków w tej fabryce, prasa mieszczańska antyrobotnicza nie podchwyciła tego motywu: „obcy kapitał”. Tak długo, tak wygodnie, tak bezpiecznie pokrywało się bagno naszych stosunków fabrycznych ową „obcością” kapitału! Otóż kapitał w spółce akcyjnej p. f. 1 „Szpilka” był międzynarodowy, jak każdy inny kapitał, różnonarodowy, mieszany: składowe części tego kapitału były: polskie, żydowskie, austriackie, a zapewne i jeszcze inne. Natomiast dyrektorem zarządzającym z ramienia spółki (jednocześnie akcjonariuszem) był Polak, Bronisław Baczyński. Baczyński był zupełnie podobny do olbrzymiej większości kierowników przedsiębiorstw przemysłowych w Polsce i poza Polską. Zespół robotników fabryki stanowił dużą grupę: od razu przyjęto przeszło 300 osób, a potem porozszerzano jeszcze niektóre oddziały i dodatkowo przyjęto kilkadziesiąt kobiet. W ogóle kobiet pracowało tu więcej niż mężczyzn.

Halina Krahelska
О книге

Язык

Польский

Год издания

2021-06-30

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙