Wieczory - Henry Bataille; Bronisława Ostrowska

Wieczory

Bywają zmierzchy wielkie, gdy po dziennych gwarach
Miasta mrą 1 ... gdy gołębie posną 2 w gołębniku...
Mrą cicho, wolno, w sennie bijących zegarach
I jaskółek niebieskich na dzwonnicy krzyku...
A wtedy się nad nimi światła zapalają:
Czuwalne dobre światła, jako siostry wierne.
I latarnie wędrują w mgłę staja 3 za stają,
I szara droga płynie przez pola niezmierne;
Kwiaty się po ogrodach zatuliły drżące,
By słyszeć, jak w ten wieczór stare miasto kona,
Bo wiedzą — że w nim oczy otwarły na słońce.
A potem światła gasną i śród nocy łona

Henry Bataille
Bronisława Ostrowska
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2012-05-17

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙