Dzwon

Edward Grieg, Op. 57. Nr. 6.
W dal siną, bezbrzeżną ma dusza się wlecze,
Stargana wichrami i burzą jesieni...
A za nią się snują rozpacze człowiecze
I jęk jakiś głuchy i echa przestrzeni.
Rozpięty nad światem niebiosów strop szary,
Jak dzwon tajemniczy w pomroków kościele,
Olbrzymiem swem cielskiem zakrywa obszary,
Gdzie pustka na martwych ugorach się ściele.
Ma dusza się wlecze w dal siną i ciemną,
A kiedy ku górze wyciągnie ramiona,
Uderza o dzwonu kopułę tajemną

Henryk Zbierzchowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-09-04

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙