Sen nocy letniej - Henryk Zbierzchowski

Sen nocy letniej

Mrok... w oknie maki purpurowe płoną
Rozgranych zmysłów tajemna muzyka,
Czas niby płaty szarawe umyka
Do gwiazd... w dal ciszą i snem rozdzwonioną.
Wzrok nasz moc jakaś opętała dzika,
W twoich źrenicach moje oczy toną...
Jak pod zaklęcia tajemną osłoną
Przestrzeli się od nas odsuwa i znika.
I czułem wówczas, że nam w dusze spływa
Gwiazd spadających jasność migotliwa,
Że jakieś ręce na nas się pokładły,
Jakby z tych światów, gdzie gwiazd skrzy się droga,

Henryk Zbierzchowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2014-09-09

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙