Pieśń II, 20 (Non usitata nec tenui ferar...)

Niezwykłym i nie leda 2 piórem opatrzony
Polecę precz, poeta, ze dwojej 3 złożony
Natury: ani ja już przebywać na ziemi
Więcej będę, a więtszy nad zazdrość, ludnemi
Miasty wzgardzę. On, w równym szcześciu urodzony,
On ja, jako mię zowiesz, wielce ulubiony
Mój Myszkowski 4 , nie umrę ani mię czarnemi
Styks 5 niewesoła zamknie odnogami swemi.
Już mi skóra chropawa padnie 6 na goleni,
Już mi w ptaka białego wierzch sie głowy mieni;
Po palcach wszędy nowe piórka sie puszczają,
A z ramion sążeniste skrzydła wyrastają.

Horacy
Jan Kochanowski
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2022-07-06

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙