Pieśń II, 20 (Non usitata nec tenui ferar...)

Niezwyczajnymi, niewątłymi pióry
Piewca dwoisty, przez płynne lazury
Lecę nad grody, nad zawiść nikczemną
Wzbity — a ziemia ucieka przede mną.
Mnie, zrodzonego z ojca krwi ubogiej,
Mnie, co kochanym nazywa mój drogi
Mecenas — mnie śmierć nie zgładzi na wieki,
Ni od stygowej 2 odepchną mię 3 rzeki.
Już, już mi skóra chropawa golenie
Ściąga, w białego łabędzia się mienię 4 ;
Od góry w puszek już obrastam miękki,
Mam go na barkach i palcach u ręki.

Horacy
Lucjan Siemieński
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2022-07-06

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙