Pieśń IV, 7 (Diffugere nives redeunt iam gramina campis...)
Śnieg już się rozpierzchł i armia traw 2 powróciła na pola,
na drzewa — ich włosy zielone.
ziemia zmieniła swą postać 3 i rzeki opadające
płyną spokojnie wzdłuż brzegów.
Gracja z Nimfami i z dwoma siostrami odważa się tańce
naga prowadzić po gajach.
„Nie licz na nieśmiertelność!” ostrzega cię rok i godzina,
która dzień miły porywa.
Chłód się roztapia w powiewach ze wschodu, a wiosnę zabija 4
lato, co znika niebawem,
gdy jesień owoconośna rozdaje swe plony, a po niej
leniwa 5 zima powraca.