Pieśń II, 7 (O saepe mecum tempus in ultimum...)
Pompejuszu 1 , coś ze mną nieraz najcięższe chwile
przebył w wojsku, gdy nami Brutus 2 dowodził 3 , któż cię
wrócił jako Kwirytę 4
bogom naszym, niebiosom italskim?
Pierwszyś z moich przyjaciół, z tobą częstokroć długie
doby winem skracałem, wieńcząc kwiatami włosy
malabatrem 5 syryjskim
namaszczone. Przeć’ 6 z tobą nieszczęsne
ja Filippi 7 poczułem, z tobą przebyłem też nagłą
tę ucieczkę, niepięknie tarczę rzuciwszy 8 , mężnych
gdy znękano, gdy groźni
krwawej ziemi się twarzą dotknęli.