Pieśń III, 30 (Exegi monumentum aere perennius...)
Ukończyłem już pomnik ten trwalszy od spiżu,
od królewskiej budowli piramid wznioślejszy
i którego ni deszcze żarłoczne, ni wichry szalone,
lat szeregi bez końca, ni wieki w swym biegu
nie zdołałyby zniszczyć. Nie umrę ja cały;
część niemałą zostawię po sobie, bo onej
Libityna 1 nie zgładzi... Przyszłości pochwałą
wzrastać będę, ja wieczny młodzieniec, tak długo,
jak z milczącą dziewicą 2 na Kapitol 3 wchodzić
arcykapłan nasz będzie... Gdzie szumi gwałtowny
Aufid 4 , w suchym gdzie kraju wieśniakom 5 królował
Daunus 6 , sławić mnie będą, bo jestem potęgą,