Fartuch
Nogami człowiek stoi na ziemi, głową sięga do niebios.
Wszystko zależy od tego, gdzie mieści się serce.
Jeśli jest przy nogach, pragnienie człowieka ogranicza się do spraw ziemskich, „prochu i pyłu”. Serce położone blisko głowy budzi w człowieku pragnienie i dążenie do „wyższych światów”.
Żyd spełniający „Ze śmieci podnosi biedaka” 1 — podnosi swoje dążenia i pragnienia z ziemskiego błota i śmieci ku wyżynom.
Opasany plecionym sznurem, dzieli swoje ciało na dwie części i powiada: „Serce moje, masz należeć do głowy!”.
Wtedy nie mają nad nim władzy ani diabły, ani Lility 2 , ani, uchowaj Bóg, dybuk 3 .
W tym także celu kobiety noszą fartuchy.
I proszę nie lekceważyć sprawy z fartuchem.
Rachyw to miasteczko położone niedaleko Opatowa. O błogosławionej pamięci cadyku 4 z Opatowa z pewnością słyszeliście.
Mieszkańcy miasteczka leżącego nad Wisłą utrzymują się z handlu drzewem pochodzącym z okolicznych lasów, spławianych Wisłą do Gdańska. Wtedy był to handel na wielką skalę.
Przebywali tam gdańscy kupcy, wielcy szanowani panowie. Spełniali nakaz „I żeby żył z tobą twój brat”.
Żył więc dzięki nim makler, księgowy w lesie, szyper wiozący noże do młyna w Królewcu, gdzie cały towar przejmował już od nich Niemiec. Słowem całe miasteczko żyło dzięki nim.