Do motyla - Jan Andrzej Morsztyn

Do motyla

Lekko, motylu! Ogień to szkodliwy!
Strzeż się tej świece 1 i tej jasnej twarzy,
W której się skrycie śmierć ozdobna żarzy,
I nie bądź swego męczeństwa tak chciwy.
Sam się w grób kwapisz i w pogrzeb zdradliwy,
Sam leziesz w trunnę 2 i tak ci się marzy,
Że cię to zbawi, co cię na śmierć sparzy.
— Ach! Jużeś poległ, gachu 3 nieszczęśliwy!
Aleś w tym szczęśliw, że z pocałowaniem
I dokazawszy zawziętej rozpusty
Z twoją kochaną rozstałeś się świecą.
O! Gdybyż wolno równym powołaniem

Jan Andrzej Morsztyn
Страница

О книге

Язык

Польский

Год издания

2007-09-06

Издатель

Fundacja Nowoczesna Polska

Reload 🗙